2014-04-05
2013-12-30
2013-10-10
Drożdżowe z serem i żurawiną.
Dziś uważam inaczej. Zupełnie inaczej:)
Chwilowo przyznaję się do uzależnienia. Jestem uzależniona od ciasta drożdżowego.
Niedługo się o tym przekonacie.
2013-09-27
Panini
Za oknami zaczyna się robić jesiennie. Czuć już w powietrzu taką mglistą aurę. Szczególnie wtedy miło jest wyciągnąć z piekarnika cieplutkie i pachnące bułeczki.
No dobra... prawda jest taka, że jesień pełną parą. I to akurat tą deszczową. Sezon chorobowy otwarty. Zatoki dają o sobie znać. Ale ja się nie poddaje!

:)
2013-08-12
Moje włoskie wakacje - pasta!
Wieczór w San Lorenzo. Zmęczeni po 11 dniach w górach marzymy o wygodnym łóżku i ciepłej wodzie. Chodząc po miasteczku szukamy noclegu. Znajdujemy Miriam i Massima właścicieli La Casa di Wilma, którzy goszczą nas nie tylko pod sowim dachem.
Ten wieczór na długo zostanie w naszej pamięci. Prawdziwa włoska kolacja - pasta przygotowana przez gospodarzy, którzy zapraszają nas do wspólnego posiłku. Jesteśmy ich gośćmi, a czujemy się jak rodzina. Rozmowa do późna i kieliszek amaro.
To jest Italia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




