Spotkania sprzyjają improwizacjom, więc nim Franek zdążył zasnąć i Ania dołączyła do nas, świeży dorsz używał już gorącej kąpieli w towarzystwie warzyw julienne, pomidorów i ananasa, a krewetki...
Krewetki sukcesywnie znikały z patelni. Na szczęście mały Franciszek usnął i Anna zdążyła uratować pozostałe tigery.
Ale może zacznijmy od początku.
Jest w Opolu Winiarnio-restauracja "Strych" i tam też onegdaj zakosztowałyśmy krewetkowej zupy, podobno rodem z Wysp Owczych. Łączy się w niej delikatny smak ryby i krewetek z intensywnymi pomidorami, słodkim ananasem, świeżym imbirem i czosnkiem. Połączenie na tyle ciekawe, że zapadło w pamięci na dłużej i czekało na okazję, by je odtworzyć. I tak składając kilka okolicznościowych okazji, okazjonalnie stworzyłyśmy w końcu tę naszą okazję na zupę.
Wieczorne gotowanie, które przeciągnęło się na całkiem spory kawałek nocy, zwieńczone zostało małym sukcesem. Wraz z Anną i Anetą niemal idealnie odtworzyłyśmy zupę krewetkową ze Strychu, choć duch improwizowania unosił się wraz z zapachami w całej kuchni.
Składniki:
1 filet świeżego dorsza
1 opakowanie krewetek Tiger
3 garście warzyw julienne
1 puszka pomidorów
3 łyżki koncentratu pomidorowego
4 ząbki czosnku
2 łyżeczki otartego, świeżego imbiru
5 plastrów ananasa
2 listki laurowe
1 łyżeczka słodkiej papryki
bazylia
sól, pieprz
Na patelni rozgrzewamy masło i podsmażamy chwilę z 3 rozgniecionymi ząbkami czosnku, następnie dodajemy krewetki i smażymy.
Do garnka wlewamy ok. 1,2 litra wody, wkładamy pokrojonego dorsza i gotujemy, następnie dodajemy warzywa. Gotujemy przez ok. 15 min., po czym dodajemy pomidory z puszki i koncentrat pomidorowy, gotujemy 20 min. Następnie dodajemy pokrojonego w kostkę ananasa i podsmażone krewetki, gotujemy jeszcze 10 min. Pod koniec wrzucamy posiekany czosnek, otarty imbir, bazylię i przyprawy. Gotujemy jeszcze ok 5 minut.
Zupę krewetkową polecają
Anna K. Aneta. J oraz ja - Katarzyna K.





ugotowałam :) najsmaczniejsza postać w jakiej jadłam krewetki
OdpowiedzUsuńprzepyszna!
OdpowiedzUsuń