Na początek zapraszam do muzycznego nastrojenia się,
Niedzielne, deszczowe popołudnie.
Po świętach nie można już się oszukiwać. Ograniczenie diety do ciast przyniosło efekty... dupa rośnie.
Czas wziąć się za siebie i swoje krągłości. Pogoda udaremniła popołudniowe plany jogingowe, a tak było pięknie od środy codziennie bieganie leśnymi duktami...
Po obiedzie nadchodzi wielka chętka na słodkie conieco.
No cóż trzeba iść na jakiś kompromis - deszczowe, dietetyczne muffiny!
Przepis, nie ukrywam, dukanowy, więc wielbiciele diety proteinowej będą ukontentowani.
Składniki:
4 łyżki otrąb owsianych
4 łyżki otrąb pszennych
1 łyżka maki kukurydzianej
2 łyżeczki kakao
10 rozkruszonych tabletek słodzika
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 jajka
2 łyżki jogurtu naturalnego
szczypta cynamonu
płatki migdałowe
Wszystkie suche składniki mieszamy z jogurtem i żółtkami. Białka ubijamy na sztywną pianę i 2 łyżki mieszamy z masą, a następnie dodajemy resztę i delikatnie łączymy z ciastem. Nakładamy do foremek, które wstawiamy do nagrzanego do 180 st. piekarnika. Pieczemy ok. 20 min.
Z podanych proporcji wychodzi 12 muffinek.
Są bardzo puchate :)








Na takie mam ochotę. Też mi jakoś nostalgicznie dziś;) http://mowia-weki.blogspot.com/2012/04/krotka-historia-o-miosci.html
OdpowiedzUsuń