Dziś cisto francuskie w fińskiej odsłonie.
Ciastka, których nazwy wciąż nie potrafię poprawnie wymówić (odpadam po pierwszej sylabie), podobno świąteczne. Zapewniam, że po, przed i miedzy świętami smakują równie dobrze.
Podawać przepis na coś tak prostego zakrawa o zuchwałość, jednak tu kształt jest istotny.
Wzór nr 1
Jak widać nacinamy kwadraty po przekątnych zostawiając środek, a potem zawijamy wiatraczki.
Teraz kwiatuchy :)
Wzór nr 2
Nacinamy kwadraty na bokach zostawiając przestrzeń po środku i zawijamy powstałe paseczki.
Na koniec całość posypujemy cukerem-puderem =D.
Tutaj inspiracja fińskich ciasteczek
Tutaj fińska melodia, bez obaw, żaden metal :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz