Tak, taka jest brutalna prawda, ciotki z nas żadne.
Dlaczego? Otóż zaobserwowałyśmy pewną prawidłowość występującą w naszym otoczeniu. Wszystkie ciotki mają swoją tajemną recepturę na drożdżowe ciasto i tylko im to ciasto wychodzi właśnie takie, jakie lubimy najbardziej... Dziwne?
Fakt co najmniej zastanawiający, zważywszy na to, że mimo wykonania całości wedle przepisu ciotki i tak nam nie chciało wyjść. No i smak nie ten... Przyczyna może być tylko jedna... żadne z nas ciotki i drożdżówki nie da się oszukać. Co zgodne z prawdą, nie podlega dyskusji. Zatem drodzy bracia, kuzyni i kuzynki, czas uczynić nas ciotkami :)
I to nie byle jakimi. Dążymy do perfekcji CIOTKI NAOKO i CIOTKI MNIEJWIĘCEJ
A poniżej ślady i efekty naszej walki. Niby wszystko pięknie, ładnie i pachnąco, ale smak zdecydowanie nie ciotkowy...
A tu można poczytać więcej o tym, jak łatwo zrobić ciasto drożdżowe ;p
Muzyka dla ciotek i nieciotek :)





mniami:) Owe Panie mają talent.A wiem co mówię, bo smacznie im pichcenie wychodzi:) pozdrawiam,Jusia
OdpowiedzUsuńHaha, uśmiałam się, gdyż z tego wynika że jestem ciotką NAOKO i ciotką MNIEJWIĘCEJ :) Drożdżówka to jest chyba mój faworyt jeśli chodzi o bezproblemowość w kuchni, wychodzi zawsze! Moja mama zwykła mówić, że na drożdżówe to czeka tylko jak ja zrobię, a ja nigdy nie pilnuję proporcji.
OdpowiedzUsuńCo ciekawe ciotką nawet jeszcze nie jestem. No. Ale pięknie to wasze ciacho wygląda!
Agato, gratulujemy osiągnięcia ciotkowej maestrii :).
OdpowiedzUsuńAle, ale Ty jesteś Czarownicą... to się nie liczy. Dysponujesz mocami, które dla nas są nieosiągalne... ;p
Może zechcesz się podzielić jakimś czary-mary np. co do składników... :)
Pozdrawiamy :)
K. i J.