2011-10-31

Piernikowo - bananowo

- To co robimy?
- Może coś z bananami?
- Hmmm... ja mam ochotę na piernik.
- Bananowy piernik???
- Nooo...


Tak właśnie, piernik z bananami. Myślałyśmy, że będzie ciekawie. Jednak to, co się udało, zupełnie nas zaskoczyło. 
Puchate, wilgotne ciasto i ten delikatny, idealny wręcz krem bananowy. 
Niestety, po prawdzie, ciasto bardziej marchewkowe niż piernikowe (za mało karmelu, no i Ktoś nie dodał wszystkich piernikowych przypraw...), ale co tam, wyjdzie następnym razem.
A inspiracja zaczerpnięta z babcinej książki kucharskiej z 1972 roku.
Byłyśmy zaskoczone, że już wówczas było ciasto marchewkowe!!!

Zainspirowane zaimprowizowałyśmy Piernik pod bananową chmurką, wyszło bajecznie.
Zachęcamy do improwizowania.






Nasza książkowa inspiracja, do której z pewnością będziemy wracać.
Zresztą dziś przyjechały od mamy nowe - stare książki kucharskie, oj będzie się działo!!!








To była prawdziwa marchwiowa walka i pomyśleć, że w pewnym domu KASIA stała tak bezczynnie... ehhhh














1 komentarz:

  1. Musze spróbować! :D Ciasto marchewkowe już mam opanowane... :P

    pozdrawiam,
    Pola Zas

    OdpowiedzUsuń