Oto kolejny przepis z tych, które znalazły się z naszej kawiarence. Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi lub już zapomnieli odsyłamy tutaj - Kawiarenka Adwentowa.
Z czym Wam się kojarzą kokosanki? Bez improwizacji się nie obeszło i tym razem. Podczas przygotowań do warsztatów zostało nam sporo ciasta. Została również polewa czekoladowa, która za żadne skarby świata nie chciała zastygać. A wiórki jak zawsze czekały grzecznie w kuchennej szufladzie. Cóż innego można było z tego zrobić. Wyjście było tylko jedno. Oto nasze kokosanki!
2 szklanki mąki
1 szklanka oleju
6 łyżek dżemu
2 jajka
1/2 szklanki mleka
3 łyżki kakao
1 łyżka cynamonu
1 łyżka sody oczyszczonej
Wszystkie składniki mieszamy razem. Wylewamy cisato na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika na około 1 godz. Gotowość ciasta kontrolujemy patyczkiem.
Upieczone i wystudzone ciasto kroimy na niewielkie kawałki, które maczamy w roztopionej czekoladzie (najlepiej mlecznej) i obtaczamy w wiórkach kokosowych.
Dziś zagra nam Coldplay. Posłuchajcie :D

uwielbiam kokosanki... a ostatnio odkryłam w pewnej cukierni, że mozna przekroić kawałek biszkopta na 3 części i jedna warstwę posmarować czekoladą a drugą dżemem tak dla urozmaicenia, a potem obtoczyć w czekoladzie i kokosach.
OdpowiedzUsuńTo tak dla większych łakomczuszków:P:P
B :)
Basiu dzięki za podpowiedź :)
OdpowiedzUsuń